Łączna liczba wyświetleń

piątek, 28 lutego 2014

                                        Rozdział 17

Kiedy dojechaliśmy Harry pomógł mi wysiąść z samochodu cała się trzęsłam  więc objął mnie ramieniem.Weszliśmy do domu ja dalej płakałam zobaczyła mnie Daniell, która od razu mnie przytuliła.
-Harry co jej zrobiłeś?-zapytała go wściekła.
-Uspokój się nic jej nie zrobiłem.-odpowiedział i czułam jak mocniej ściska mnie w pasie.
-To dlaczego tak płacze musiałeś jej coś zrobić.-powiedziała i prawie sie na niego rzuciła.
-Płacze ponieważ jakiś zbok  zaczął ja obmacywać ona wołała o pomoc ja to zobaczyłem  i wpierdoliłem temu gnojowi.-odpowiedział a jego mięśnie się napięły.
-Dobra Emma chodź ze mną uspokoisz się trochę.-powiedziała i zaprowadziła mnie na górę.Pokazała mi pokój i powiedziała żebym się położyła i spróbowała zasnąć.Nie potrzebowała dużo czasu zasnęłam po 5 minutach.Rano obudziłam się i zeszłam na dół nikogo nie było na lodówce wisiała karteczka
 EMMA NIGDZIE NIE WYCHODŹ
ZOSTAŃ AŻ MY NIE WRÓCIMY.MIELIŚMY COŚ WAŻNEGO  DO ZAŁATWIENIA.
DANIELL

                                                             ***
Wieczorem już wszyscy byli w domu.
-To może obejrzymy jakiś horror.-zaproponowała Daniell.
-Jak dla mnie bomba.-odpowiedziała reszta też się zgodziła.Daniell włączyła horror,ja usiadłam koło Harry'ego.Poczułam jak jego ręka owija się wokół mojej talii nie miałam nic przeciwko chyba mi się spodobał.Horror był na prawdę straszny więc kiedy się bałam przytulałam się do Harry'ego jemu to się chyba  podobało.W pewnym momencie moje powieki zrobiły się ciężkie.Nawet nie spostrzegłam się kiedy usnęłam.Czułam tylko jak ktoś bierze mnie na ręce.Rano obudziłam się w jakimś pokoju słyszałam lekkie chrapanie obróciłam się i zobaczyłam Harry'ego,Który mocno ściska mnie swoją ręką więc nie miałam jak wyjść.Musiałam poczekać aż się obudzi  chciałam   na niego nawrzeszczeć, chociaż wyglądał tak słodko kiedy śpi.Chyba zaczynam coś do niego czuć, co ja gadam on nigdy nie zechce takiej dziewczyny jak ja.
 
                                                             ***
Harry zabiera mnie gdzieś nie chce mi powiedzieć gdzie bo to niespodzianka.Ostatnio z Harry'm sie do siebie zbliżyliśmy , zaczęliśmy się coraz częściej spotykać.Daniell cały czas mnie pyta czy ja i Harry jesteśmy razem , cały czas jej tłumaczę że nie ale ona mówi że wie swoje.Usłyszałam pukanie do drzwi, otworzyłam je i zobaczyłam jego.
-Hej piękna.-jego głos był taki niesamowity.Czułam jak moje policzki oblewa rumieniec.
-Cześć Hazz.-odpowiedziałam a on się uśmiechnął.Harry zaprowadził mnie do samochodu,otworzył drzwi i pomógł mi wsiąść.
-Gdzie mnie zabierasz.-zapytałam i lekko się uśmiechnęłam.
-Niespodzianka.-odpowiedział i też się do mnie usmiechnął.

 Hejo kochani od teraz rozdziały będą dłuższe. 



czwartek, 27 lutego 2014

                                        Rozdział 16 cz.2

Chłopaki siedzieli do końca mojej zmiany.Poszłam się przebrać i wychodziłam z baru.Harry powiedział że mnie podwiezie ale ja odmówiłam,wolałam się przejść.Kiedy szłam wydawało mi się że ktoś za mną idzie jednak nie przejęłam się tym , założyłam słuchawki, puściłam muzykę i szłam dalej.Nagle poczułam  jak ktoś mocno łapie mnie za nadgarstek i ciągnie.Zaciągnął mnie w ciemna uliczkę i zaczął błądzić rękoma  po moim ciele próbowałam się wyrwać ale on był silniejszy.Krzyczałam z całych sił ale on nie przestawał.Za moim napastnikiem zobaczyłam czyjąś sylwetkę oderwał ode mnie tego zboka i zaczął go bić,dopiero po chwili spostrzegłam że to Harry.
-Harry zostaw bo go zabijesz.-powiedziałam ze łzami w oczach Harry jeszcze raz go uderzył po czym wziął mnie za rękę i zaprowadził do swojego samochodu.
-Emma nic ci się nie stało?-zapytała z troska w głosie, ale jego szczęka jeszcze była napięta.
-Nie dziękuję że mi pomogłeś.-odpowiedziałam i znowu zaczęłam płakać.Harry już nic nie powiedział tylko ruszył w stronę domu gangu.


poniedziałek, 24 lutego 2014

                        Rozdział 16cz.1

Obudzilam sie o 6.30 ,ubralam sie ,zjadlam sniadanie i ruszylam do szkoly . Przed buda czekala na mnie Daniell przywitalam sie z nia i poszlysmy na papierosa. Kiedy skonczylysmy weszlysmy do szkoly nikt na mnie nie patrzyl ale wiadomo przez kogo teraz mialam tylko Daniell. Doszlysmy pod klase a tam byli chopacy jak sie tam pojawilysmy wszyscy odeszli.
-Hej Emma.-powiedzialam do mnie Niall i sie usmiechnal. Harry na niego spojrzal a usmiech odrazu znikl mu z twarzy.
-Czesc Niall.-odpowiedzialam i tez sie do niego usmiechnelam . Styles tez na mnie spojrzal ale mi usmiech nie znikl z twarzy a szczeka Harrego sie napiela. Zadzwonil dzwonek wiec weszlismy do klasy ta lekcja sie ciagnela ale reszta przeleciala szybko. Po lekcjach poszlam w strone baru w koncu dzisiaj moj pierwszy dzien pracy. Przebralam sie w uniform i zaczelam zbierac zamowienia,bylo juz prawie koniec mojej zmiany kiedy podeszlam do stolika
-Co podac.-zapytalam ale nie podnosilam wzrok znad notesu.
-Hej skarbie dla nas 5 piw.-powiedzial i dopiero zobaczylam ze to nikt inny jak Harry i jego koledzy.
-Zaraz przyniose.-powiedzialam i podeslam w strone barmana nalal piwa do kufli wzielam je na tace i ruszylam w strone stolika.
-Nie wiedzialem ze tu pracujesz czesto tu bywamy ale nigdy cie tu nie widzialem.-tym razem odezwal sie Niall.
-Wiesz Niall dopiero dzisiaj jestem tu pierwszy dzien.-odpowiedzialam i sie usmiechnelam. Odeszlam od ich stolika poniewaz sa jeszcze inni klienci.




niedziela, 23 lutego 2014

      tylko poszłam do pokoju na moim łózku siedział Harry

-Co ty tu robisz ?-zapytałam z wscieklością.

-Skarbie nie cieszysz się że przyszedłem?-zapytał a na jego twarzy pojawił się ten łobuzerski usmiech.

-Po pierwsze nie nazywaj mnie skarbie a po drugie z czego mam się cieszyć przez ciebie nikt w szkole nie chce ze mną rozmawiać.-odpowiedziałam czułam jak łzy chcą się wydostać na zewnątrz ale nie chciałam pokazac że nie jestem taka silna na jaką wyglądam.

-No widzisz bo ty jesteś moja i nikt nie ma prawa z tobą rozmawiać a tym bardziej cię dotykać czy to takie trudne do zrozumienia.-powiedział i zaczoł mi się przyglądac i czekał na moją reakcję.

-Harry ja nie jestem rzeczą a tym bardziej nie jestem twoja i to ja decyduję kto może ze mną rozmawiać i mnie dotykać i tobie nic do tego. Po moich słowach ręce Harry'ego zacisnęły się w pięści nic nie powiedział tylko wyszedł i trzasnął drzwiami. Byłam z siebie dumna że się mu postawiłam. Byłam zmęczona wiec ubrałam się w piżame i poszłam spać.


                     Rozdział 15 cz.2

      




                               Rozdział 15

Wyszłam z kawiarni i zadzwoniłam do Daniell
-Hej Dan co tam?- zapytałam
-Hej Em dobrze a u ciebie?-odpowiedziała wesoło
-Też tak sobie pomyślałam że może spotkamy się mam ci coś do powiedzenia.-zapytałam podekscytowana i ciekawa jej reakcji jak jej powiem że dostałam pracę.
-Spoko to w parku za godzine.-odpowiedziała i się rozłączyła. Poszłam do domu przebrałam się i ruszyłam w stronę parku . Ciągle myślałm o tym jak zachował się Harry nadal nie mogłam zrozumieć jego zachowania. Kiedy doszłam do parku Daniell czekała już na ławce.
-Hej Dan.-powiedziałam radośnie.
-Hej Em to co masz mi do powiedzenia?-zapytała.
-Dostałam prace w barze żeby zarobić na mieszkanie.-powiedziałam z radoscią w głosie.
-To super wreszcie bedziesz mogła wyprowadzić się od ciotki.-odpowiedziała ale nie z taka radoscią jak zawsze.
-Dan coś się stało?.-zapytalam.
-No wiesz trochę się pokłuciłam z Liam'em ale to nic takiego.-odpowiedziała przygnebiona.
-Wiesz co tak na poprawę humoru zabieram cię na lody.-powiedziałam po czym wziełam Daniell za rękę i pociagnełam w stronę budki z lodami. Kupiłyśmy lody gdy je jadłyśmy rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym. Kiedy skonczyłysmy rozmawiać była już 18.00 więc pożegnałam się z Daniell i ruszyłam w stronę domu. Gdy weszłam do środka ciocia siedziała na kanapie i oglądała telewizję gdy mnie zobaczyła powiedziała
-Emma masz gościa jest u ciebie w pokoju.-powiedziała a ja spojrzałam na nią pytajacym spojrzeniem. Nic jej nie odpowiedziałam





                                  Rozdział 14

Kiedy szłam korytarzem nikt na mnie nie patrzył czułam się jak bym była trędowata ale nie jestem to wina Harry'ego.Nienawidzę go wczoraj myślałam że jest inny ale o jest jeszcze gorszy niż wszyscy faceci.Nadszedł koniec lekcji byłam już prawie koło bloku kiedy zatrzymało się jakiś auto nie był to nikt inny jak pan Styles.
-Czego chcesz.-zapytałam wściekła.
-Zadziorna takie lubię.-powiedział a na jego twarzy pojawił się ten łobuzerski uśmieszek.Nic nie powiedziałam tylko szybkim krokiem ruszyłam do domu.Kiedy weszłam do domu od razu skierowałam się do kuchni bo byłam głodna, zrobiłam sobie kanapki i poszłam do pokoju. Zaczęłam szukać jakiejś pracy w internecie ponieważ  chciałam już wyprowadzić się od cioci nie że miałam jej dosyć, ale chciałam już mieszkać sama.W końcu  znalazłam jakieś ogłoszenie o pracę w barze jako kelnerka.Zadzwoniłam i umówiłam się że przyjdę jutro po szkole na rozmowę.Po tym jak  umówiłam się na rozmowę wyłączyłam komputer i położyłam się na łóżku, dużo myślałam aż w końcu stwierdziłam że od tych myśli pęknie mi głowa.Więc poszłam pod prysznic. 
                                                       
                                                              ***
Właśnie idę do baru, w środku jest strasznie obskurny no ale jakoś trzeba zarobić na swoje pierwsze mieszkanie.Po rozmowie z szefem dowiedziałam się że jutro po szkole mam przyjść do nowej pracy.Po rozmowie poszłam do kawiarni na kawę i ciastko.Kiedy dopijałam kawę mój telefon zaczął dzwonić spojrzałam na wyświetlacz i zobaczyłam że to ojciec odrzuciłam połączenie bo nie miałam ochoty z nim  rozmawiać.

piątek, 21 lutego 2014

                                           Rozdział 13




10 minut pozniej bylismy juz pod moim blokiem . Rzucilam Harremu krotkie pa i wysiadlam z samochodu , wciaz myslalam nad tym co stalo sie w parku i o tym co powiedziala mi Daniell zebym na niego uwazala. Wydaje mi sie ze Harry nie jest taki na jakiego wyglada po prostu mial ciezkie dziecinstwo i to pozostawilo slad na jego psychice . Do mieszkania wchodzilam po cichu zeby nie obudzic cioci,wzielam prysznic w koncu jutro pierwszy dzien w nowej budzie. Zasnelam po 5 minutach poniewaz bylam bardzo zmeczona. Rano obudzilam sie ubralam ,zjadlam sniadanie i poszlam do szkoly przed szkola spotkalam Daniell
-Hej Emma jak tam spotkanie z Harrym spytala lekko podekscytowana.
-Nawet dobrze. A ty co porabialas.-odpowiedzialam i zapytalam Daniell o wczorajszy dzien.
-No wiesz to co zwykle bylam z Liamem i bylismy na imprezie czyli norma . Nie moglysmy kontynuowac rozmowy bo zadzwonil dzwonek . Okazalo sie ze ja, Daniell i chlopaki jestesmy w jednej klasie zdziwilo mnie to bo myslalam ze oni juz nie chodza do szkoly. Caly czas czulam czyis zwrok na sobie. Przyszedl czas przerwy obiadowej usiadlam razem z reszta kiedy Harry wstal i wszesl na krzeslo i powiedzial
-Emma jest moja nikt nie ma prawa z nia rozmawiac ,patrzyc na nia ani przebywac w jej poblizu.-powiedzial po czym usiadl.
-Harry zwariowalws nie jestem rzecza nie bedziesz decydowal kto moze ze mna rozmawiac patrzyc na mnie a tym bardziej kto ma przebywac w moim poblizu to ze raz poszlam z toba na kolacje nie uprawnia cie do tego żebys o mnie decydowal.-powiedzialam i odeszlam jak najdalej od niego